Drukuj

Za nami kolejne niezwykłe spotkanie z cyklu „W klimatach dawnej Ustki”, które tym razem przeniosło nas w poruszającą historię Domów Dziecka w powojennej Ustce.

Po wojnie w mieście działały dwa domy dziecka, a niewiele osób pamięta, że istniał także trzeci – dla dzieci o nieuregulowanej tożsamości, pozbawionych danych osobowych, oznaczanych jedynie numerami. Wychowankami były m.in. dzieci uczestników walk zbrojnych, ale także mali mieszkańcy, których losy wojenne rozrzuciły po całej Europie.

Spotkanie rozpoczęliśmy od fragmentów Polskiej Kroniki Filmowej, które wprowadziły nas w atmosferę tamtych lat. Archiwalne dokumenty odsłoniły codzienność placówek – od wzruszających próśb pierwszej kierowniczki, Marii Szczawińskiej, która zabiegała u władz o furę słomy do wyplatania bamboszy, po starania o pianino dla uzdolnionych dzieci czy maszynę do szycia, by zapewnić im ubrania.

Wspominano także wakacyjne wymiany wychowanków, m.in. do Czechosłowacji, oraz wizyty dzieci zza granicy, które w Ustce na dworcu witał sam burmistrz z orkiestrą i flagami państw.

Nie zabrakło codziennych, bardzo ludzkich wspomnień: o hodowaniu świnek w domu dziecka, o konkurencji między placówkami wynikającej z pochodzenia dzieci i darowizn, czy o wymianie kanapek – dzieci „z miasta” miały te z szynką, a wychowankowie domu dziecka… ze sztucznym miodem.

Szczególnie mocno wybrzmiały wspomnienia o pani Wandzie Banaszek – wspaniałej wychowawczyni, uwielbianej przez dzieci i szanowanej przez ustczan. Poruszono też trudne tematy: zakaz uczestnictwa dzieci z domów dziecka w katechezie, mszy i I Komunii Świętej, a także przypadki cichego, „pokątnego” wsparcia ze strony wychowawców.

To było spotkanie pełne wzruszeń, łez, ale i uśmiechu. Z sali padło jedno zdanie, które na długo zostanie z nami:

Sieroctwo wojenne i istnienie sierocińców można jakoś wytłumaczyć. Współczesnego sieroctwa społecznego – już nie.

Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, wspomnienia oraz za przekazywanie zdjęć i kronik, które są bezcennym dokumentem życia Ustki i wzbogacają nasze zbiory regionalne.

Do zobaczenia na kolejnych spotkaniach.

Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece
Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece
  Zdjęcie przedstawia ludzi w bibliotece